Czyżby nareszcie wiosna?
Dziś około godziny 16oo termometr wskazywał 7oC, a w pobliżu domu pani sołtys pojawiło się sporo ptaków, które na moje niewprawne oko wyglądały na szpaki. Odlatują one od nas jesienią, ale też bardzo wcześnie, bo już w marcu, wracają. Niektórym jednak się nie chce i zostają w ojczyźnie, ale prawdę mówiąc, tej zimy ich nie widziałem..
Były chyba głodne, bo intensywnie szukały pożywienia w trawie. Nie chcąc ich płoszyć, zrobiłem parę fotek przez szyby okienne i przy dwunastokrotnym zoomie, co niestety odbiło się na ich jakości. Na okrasę jeszcze zdjęcia kwitnących krokusów i młodziutkiej magnolii, której (chyba) udało się przetrzymać zimę.