Sołtys broni prawa

Tego jeszcze nie było! Podczas sesji Rady Gminy odbywającej się dnia 20 maja 2015 wojcieszycka sołtys Regina Korona milcząco protestowała przeciw łamaniu przepisów i zasad demokracji przez przewodniczącego Jana Kuberę.

  • 0101
  • 0202
  • 0303
  • 0404

Simple Image Gallery Extended

A konkretnie, poszło o wydarzenia, które miały miejsce podczas poprzedniej, V sesji Rady Gminy Kłodawa, która odbyła się dnia 25 marca 2015r. W dyskusji nad projektem uchwały dotyczącej wyrażenia lub niewyrażenia zgody na wyodrębnienie funduszu sołeckiego mieli wypowiedzieć się wszyscy sołtysi. Regina Korona zabrała głos jako druga, ale już po minucie przewodniczący rady Jan Kubera zaczął jej przeszkadzać wydając z siebie dziwne pomruki, po pięciu próbował odebrać głos, a w pewnym momencie wyłączył mikrofon.

Jak wiemy, nasza sołtys nie z tych, co pozwalają na takie traktowanie, więc wymusiła ponowne włączenie mikrofonu i dokończyła wypowiedź. Jednak za sprawą przewodniczącego powstała atmosfera urągająca zasadom kultury i powadze obrad. Posłuchajcie sami:

Jak ocenić to wydarzenie z punktu widzenia zasad demokracji, a także obowiązujących przepisów?

Tok pracy rady reguluje Statut Gminy Kłodawa, który w § 39 stanowi, że:

1. Przewodniczący rady czuwa nad sprawnym przebiegiem obrad, a zwłaszcza nad zwięzłością wystąpień radnych oraz innych osób uczestniczących w sesji.
2. Przewodniczący rady może czynić radnym uwagi dotyczące tematu, formy i czasu trwania ich wystąpień, a w szczególnie uzasadnionych przypadkach przywołać mówcę „do rzeczy”.
3. Jeżeli temat lub sposób wystąpienia albo zachowanie radnego w sposób oczywisty zakłócają porządek obrad bądź uchybiają powadze sesji, przewodniczący rady przywołuje radnego „do porządku”, a gdy przywołanie nie odniosło skutku może odebrać mu głos, nakazując odnotowanie tego faktu w protokole.
4. Postanowienia ust. 2 i 3 stosuje się odpowiednio do osób zaproszonych na sesję spoza rady i do publiczności.

Nie ulega wątpliwości, że Regina Korona cały czas mówiła na temat i podnosiła istotne sprawy. Jej wystąpienie trwało w sumie ok. 8 minut, z czego ponad dwie minuty zostały stracone z winy Kubery na słowne przepychanki. Gdyby nie one, zmieściła by się w pięciu, najwyżej sześciu minutach. Skoro nie można mówić o przekroczeniu zwyczajowo przyjętego czasu oraz naruszeniu powagi obrad, nie było żadnych podstaw do przywoływania jej do rzeczy, a tym bardziej do odebrania głosu poprzez wyłączenie mikrofonu.

Przewodniczący Rady Gminy Jan Kubera ewidentnie nadużył swoich uprawnień, złamał przepisy i naruszył dobre obyczaje. Dlaczego to uczynił? Jeśli pominąć jego cechy indywidualne, jedynym racjonalnym wytłumaczeniem wydaje się chęć niedopuszczenia do krytyki niezgodnego z prawdą uzasadnienia projektu uchwały o niewprowadzaniu funduszu sołeckiego w naszej gminie. Czyli, krótko mówiąc, ocenzurowanie niewygodnego dla GTW wystąpienia.

Ponieważ taki incydent zdarzył się nie po raz pierwszy, sołtys Regina Korona nie mogła puścić go płazem i pod koniec sesji wygłosiła krótkie oświadczenie:

Słowa dotrzymała, bo na następnej sesji nie odezwała się ani razu, a powody swego zachowania objaśniła na małych planszach, co widać na zamieszczonych powyżej fotografiach. Problemy i potrzeby sołectwa przekazuje wójtowi na piśmie.

 

Designed by Web Design Sinci Powered by Warp Theme Framework